20 czerwca 2016

APLIKATOR DO SZTUCZNYCH RZĘS CATRICE, LASH APPLICATOR


Zapewne dla nie jednej z Was aplikacja sztucznych rzęs to czarna magia. Albo przyklejamy je nierówno, albo kiedy chcemy poprawić końcówkę, odkleja nam się ich przód. Wszystkie doskonale znamy te problemy, i wiemy jak bardzo irytującą czynnością może stać się przyklejanie falsies, szczególnie tych na pasku, który jest sztywny i nijak nie chce się dopasować do naszego oka. Z pomocą przychodzi nam aplikator do rzęs firmy Catrice.


Co to jest?


Wcześniej na rynku nie było dostępnych zbyt wiele aplikatorów, które mogłyby nam pomóc w aplikacji sztucznych rzęs. Właściwie zawsze używało się do tego pęsety (łapka w górę komu zdarzyło się dziabnąć w oko jej ostrym końcem). Trzeba było sporo wprawy żeby aplikacja przychodziła szybko i bezproblemowo. Oczywiście jest to do osiągnięcia ale kiedy rzęsy nakładamy jedynie okazjonalnie przydatnym gadżetem może okazać się aplikator do sztucznych rzęs. Taki jak ten z Catrice.


Aplikator ma podobną budowę jak pęseta. Jedynie jego zakończenie jest inne. Mamy tam dwa szerokie i łukowato wygięte końce, które po pierwsze: sprawią, że nie dziabniemy się w oko, po drugie: łatwiej będzie nam założyć rzęsy ze względu na to, że chwytamy nim większą część paska, a po trzecie: jest tak wyprofilowany, że rzęsy łatwiej przykleić i cały zabieg nie trwa nawet  pięciu minut! Muszę przyznać, że ten mały gadżecik sprawił, że częściej aplikuję rzęsy (nawet na co dzień), i zabiera mi to niewiele ponad dwie minutki, wliczając w to czas kiedy odczekuję by klej nieco przesechł.


Czy warto go kupić?


Aplikator od Catrice dobrze leży w dłoni i łatwo nim operować. Jest solidnie wykonany (nie tak jak te plasticzki dołączane do rzęs), i do tego kosztuje niewiele, bo zaledwie €3,99. Na końcach ma dwie gumeczki, które mają sprawić, że aplikacja ma być jeszcze bezpieczniejsza, mi jednak one przeszkadzają i je ściągnęłam. Jest idealny dla początkujących! Dla osób, które już miały styczność z takimi przyrządami, może wydać się nieco toporny, mimo to wciąż daje radę :) Nie nadaje się do aplikacji kępek, w tym wypadku ciągle najlepiej sprawdza się pęseta.

Używacie tego typu przyrządów? Co sprawdza się dla Was przy aplikacji rzęs?


6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Z tym maleństwem, dwie minutki i gotowe :)

      Usuń
  2. Mimo, że kocham robić makijaże, tak przyklejanie rzęsy przyprawia mnie o nerwicę..często mam z tym problem. Rzęsy na pasku to moja zmora, przetestowałabym taki gadżet jeśli by pomógł moim "niezręcznym" rękom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się sprawdza, i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że znacznie przyspieszył aplikację rzęs w moim wypadku :))

      Usuń
  3. koniecznie muszę go kupić, przyda się na pewno :) U mnie jest to również kwestia dobrego kleju do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, klej jest równie ważny!

      Usuń

Instagram