5 stycznia 2016

PRZYBYSZ Z OBCEJ PLANETY: THIERRY MUGLER, ALIEN EAU EXTRAORDINAIRE



Perfumy to kwestia bardzo osobista. Jedne z nas lubią lekkie, świeże zapachy, inne mocne, zdecydowane i intensywne. Każdy wybiera inne nuty zależnie od okazji czy nastroju. Ja dzisiaj chciałabym Wam troszkę napisać o perfumach Thierry Mugler, Alien Eau Extraordinaire, w których jestem obecnie zakochana.



Te z Was, które śledzą mojego bloga, na pewno zauważyły, że ten zapach pojawił się na mojej Mikołajkowej Whishliście. W tym zapachu zakochałam się już od pierwszego 'powąchania'  i musiałam go mieć! Przypadek sprawił, że dostałam go w prezencie świątecznym od przyjaciół (za co z tego miejsca im serdecznie dziękuję). Nie jestem specem od perfum, wręcz przeciwnie dość trudno jest mi opisywać zapachy, szczególnie takie, które składają się z wielu nut, ale tak bardzo pokochałam te perfumy, że postanowiłam o nich co nieco napisać.

Jaki to zapach?


Alien Eau Extraordinaire to kwiatowy, aczkolwiek dość mocny zapach zaprojektowany przez Dominique Ropion i Veronique Nyberg w 2014 roku. Nuty bazy to: biała ambra, drzewo kaszmirowe, drzewo sandałowe, wanilia i białe piżmo. Nuty serca: gardenia tahitańska, heliotrop, kwiat pomarańczy, pieprz i ylang-ylang. A nuty głowy to: bergamotka, herbata, tunezyjskie neroli, cytryna, lima i pomarańcza. Najbardziej wyczuwalnymi nutami dla mnie są gardenia i neroli. Ale jak to zazwyczaj bywa każdy nos wyczulony jest na inne zapachy.


Z jakiegoś powodu zapach ten uwiódł mnie do tego stopnia, że od Bożego Narodzenia używam go codziennie mimo że jest to raczej ciężki zapach, i niektórych może przyprawić o ból głowy. Utrzymuje się na moim ciele dobre kilka godzin, praktycznie cały dzień, ale jak wiadomo po czasie nos przyzwyczaja się do zapachu i same go na sobie nie czujemy. Trwałość na ubraniach mnie zaskoczyła. Perfumy utrzymują się na nich przez kilka dni i pachną bardzo intensywnie. Przykładem jest mój szalik. Pachnie tak mocno jakbym spryskiwała go perfumami.

Na uwagę zasługuje również przepiękny flakonik charakterystyczny dla całej rodziny obcych inspirowany kryształem górskim. Bardzo elegancki, ładnie prezentuje się na toaletce i ucieszy oko niejednej sroczki. Powiedzcie mi jak to jest, że kobiety zwracają tak dużą uwagę na wygląd przedmiotów? :) Dodatkowo jest to flakonik, który możemy na nowo uzupełnić ekologicznym wkładem bez konieczności kupowania drugiej sztuki. 


Czy go polecam?


Eau Extraordinaire jest lżejszą wersją klasycznego Aliena, nie wiem czy jego miłośniczki byłyby z tego zapachu zadowolone, z tego względu, że jest on znacznie lżejszy i mniej intensywny. Niemniej jednak jeżeli poszukujecie zdecydowanego zapachu, a jednocześnie niezbyt ciężkiego koniecznie powąchajcie.

Jakie perfumy goszczą teraz na Waszych toaletkach? I jakie są Waszymi ulubieńcami?


16 komentarzy:

  1. Ja nadal szukam tych jedynych perfum, więc nie mam ulubieńców wśród mojej małej kolekcji. Flakonik Twoich jest niesamowity, a nuta wanilii mnie kusi, także muszę je gdzieś niuchnąć ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie mam jednego ulubieńca, reszta mi się podoba, ale nie płakałabym gdybym ich nie miała, również szukam czegoś z czym nie będę chciała się rozstawać nigdy i będzie takim moim 'signature fragrance' :D

      Usuń
  2. nie znam tej wody, musiałabym powąchać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz takie nuty warto niuchnąć :)

      Usuń
  3. Lekkie zapachy nie dla mnie. Lubię intensywnie pachnieć! Temu zapachowi muszę kiedyś przyjrzeć się bliżej - zbiera spore grono miłośników ☺ buziak poswiateczny Kochana 😙

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale czasami wybieram te lżejsze, bardziej rześkie zapachy :) Buziaki :*

      Usuń
  4. Lekkie zapachy nie dla mnie. Lubię intensywnie pachnieć! Temu zapachowi muszę kiedyś przyjrzeć się bliżej - zbiera spore grono miłośników ☺ buziak poswiateczny Kochana 😙

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również, ale czasami wybieram te lżejsze, bardziej rześkie zapachy :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubie klasycznego Aliena i właśnie nie wiem czy ten nie byłby za "lekki" skoro już tak się przyzwyczaiłam do tej mocniejszej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz powąchać, ale myślę, że może być za lekki :)

      Usuń
  7. U mnie niezmiennie gości Miss Dior! Uwielbiam :)A tego Obcego muszę powąchać bo jeszcze nie miałam okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Miss Dior ma swój urok! Mi podoba się też wersja Cherie :)

      Usuń
  8. A u mnie zagościł klasyczny Alien, którego uwielbiam <3 Chociaż rzeczywiście jest dosyć ciężki, ale ja lubię takie zapachy. Buteleczki są obłędne :)

    Buziaki :*

    K. Andrejczuk :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od zawsze mówiłam, że mamy coś wspólnego! Buziaki Kochana :*

      Usuń

Instagram