19 stycznia 2016

PODKŁAD, KTÓRY PRZETRWA WSZYSTKO: ESTEE LAUDER, DOUBLE WEAR STAY IN PLACE MAKEUP


Fanki pełnego krycia łączcie się! Dzisiaj na tapecie mamy podkład, który przetrwa nawet tsunami. Nie straszny mu deszcz, pot ani łzy. Niejednokrotnie polecany jako podkład ślubny dla cer mieszanych i tłustych. Prawdziwa szpachla wśród podkładów :)



Podkład Estee Lauder, Double Wear od lat gości w blogosferze, najczęściej na pierwszych miejscach rankingów podkładów o dobrym kryciu i trwałości. Nadaje się do praktycznie każdej cery z wyjątkiem suchej i skłonnej do przesuszeń bądź suchych skórek. Gama kolorystyczna składa się w Polsce z 12 odcieni, w tym 1W1 Bone, który gości w mojej kosmetyczce już od roku i zdecydowanie jest jednym z moich ulubionych jeżeli chodzi o podkłady na wyjście. Produkt mieści się w bardzo ładnej szklanej buteleczce, która jest dosyć ciężka, i mieści standardowo 30ml podkładu. Minusem jest niestety brak pompki, co dla mnie w podkładzie, który kosztuje 176zł (Douglas.pl) jest niedopuszczalne. 


Dla kogo?


Podkład zawiera filtr SPF 10, stąd idealnie nadaje się na dzień, zapewniając nam lekką ochronę przeciwsłoneczną. Zdaje egzamin również na wieczorne wyjścia, którym często towarzyszą błyski fleszy, i co bardzo mnie zdziwiło nie wychodzi biało na zdjęciach, toteż sprawdzi się również przy sesjach zdjęciowych, kiedy modelka potrzebuje mocnego krycia. A mówiąc mocnego krycia, mówię o na prawdę wysokim poziomie, który bez problemu można budować! Podkład genialnie radzi sobie z przebarwieniami, zaczerwienieniami oraz cerą trądzikową, której nierzadko towarzyszą również blizny potrądzikowe. Minusem dla niektórych może być formuła Double Wear, która może dawać na twarzy uczucie ciężkości, ze względu na to, że osiada na buźce i zastyga. Ja jednak myślę, że to kwestia przyzwyczajenia, bo ja go nie czuję w trakcie noszenia. Ale tak jak wspomniałam, nie lubi się z cerami suchymi i skłonnymi do przesuszenia czy też suchych skórek gdyż po prostu je podkreśla. 


Jak działa?


Wykończenie podkładu, to według mnie coś pomiędzy matem a satyną, taki półmat, który pomimo swojej 'ciężkości' wciąż wygląda dość naturalnie. Jak nadmieniłam podkład zastyga na twarzy, dzięki czemu utrzymuje się na buzi bardzo długo. Niejednokrotnie przetrwał u mnie 12 godzin, czy to w ciągu dnia w pracy, czy na imprezie. Oczywiście jego stan po 8 godzinach był wyraźnie gorszy niż po nałożeniu, ale wciąż zakrywał to co ma zakrywać i nie był powycierany, a moja buzia nie świeciła się jak kula dyskotekowa, a należy wspomnieć, że jest ostatnio dość kapryśna. Produkt nie oksyduje na twarzy i nie zmienia się po 10 minutach w słodką pomarańczkę. Wyżej mogłyście zobaczyć, że mój kolor (1W1 Bone) jest w buteleczce i na ręce mocno żółty, tymczasem nałożony na twarz idealnie się z nią stapia.


Na powyższym zdjęciu makijażu, możecie zobaczyć jak prezentuje się na licu. Jeżeli chodzi zaś o aplikację, najbardziej lubię go nakładać Beauty Blenderem, ze względu na to, że mokra gąbeczka lepiej radzi sobie z jego zastygającą konsystencją, ale równie dobrze można nakładać go pędzlem czy palcami. Należy jednak pracować dość szybko i sprawnie. Double Wear równomiernie się rozprowadza i nie tworzy smug więc każdy sobie z nim bez problemu poradzi. 

Czy faktycznie warto?


Jest to genialny podkład do zadań specjalnych! Świetnie sprawdzi się na cerach problemowych i zakryje wszystkie nasze twarzowe kompleksy :) Na cerach bez problemów uzyskamy efekt porcelanowej laleczki o idealnie gładkiej buzi. Utrzymuje się bez zarzutu przez wiele godzin, dzięki czemu nie musimy martwić się o poprawki.

Znacie Double Wear? Lubicie? Napiszcie! ♥︎


28 komentarzy:

  1. Osławiony, ale jednak nieznany mi osobiści podkład. Możliwe, że kiedyś sięgnę po niego. Niestety nie wierzę, że jakikolwiek podkład jest w stanie zakryć wszystkie kompleksy na twarzy :( Łudzę się, że kiedyś taki wyprodukują :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o mnie, to moje kompleksy zakrywa :) Dlatego jestem z niego tak bardzo zadowolona :) Buziaki :*

      Usuń
  2. Miałam próbkę, ale dla mnie jest za ciężki mimo tego, że mam cerę normalną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam złe doświadczenie z tym podkładem. :D Kosmetyczka mi kiedyś tyle go nałożyła, że wyglądałam jak otynkowana cegła. :D Nigdy więcej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam go w naprawdę niewielkiej ilości, wtedy efekt jest bardzo ładny, no ale jak ktoś zaszaleje i położy warstwę o grubości 1cm to się nie dziwię, że wyglądałaś jakby Cię otynkowano :D

      Usuń
  4. Słyszałam , że jeste swietny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój numer 1, używam go w makijażach ślubnych ale dla suchych cer używam baz silikonowych, nawilżających i jest ok. Przy tego typu podkładach ważna jest zadbana, nawilżona, a nie przesuszona skóra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, sprawdzi się nawet jako podkład ślubny dla cery suchej z użyciem bazy nawilżającej, ale już do stosowania regularnie, to nie bardzo :D

      Usuń
  6. Mam ochotę na jego lżejszą wersję BB.

    OdpowiedzUsuń
  7. Osobiście go nie miałam, ale siostra z UK bardzo go wychwalała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przede wszystkim jest długotrwały, a tego wiele osób właśnie poszukuje, by nie martwić się w ciagu dnia poprawkami :)

      Usuń
  8. nie znam tych podkładów, jeszcze nie moja półka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli będziesz miała okazję to koniecznie wypróbuj :)

      Usuń
  9. dużo o nim słyszałam, ale jakoś nie miałam okazji wypróbować:) ale na twarzy widzę, że wygląda całkiem ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie chyba taki kaliber nie jest potrzebny, masz bardzo ładną cerę :))

      Usuń
  10. Nigdy nie używałam, ale zdaje się, że podobny jest MAC Pro Longwear. Możesz je jakoś porownac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam zaplanowane takie porównanie bo wiele osób o to pyta :) powinno się pojawić jeszcze w tym tygodniu, także zerknij :)

      Usuń
  11. Też go lubię, choć na co dzień nie potrzebuję aż takiego poziomu krycia, ale kiedyś używałam go bardzo często :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam teraz okres pogorszenia stanu cery, stąd powrót do stosowania DW na co dzień :) na szczęście wszystko już mija i mogę wrócić do mniej kryjących podkładów :)

      Usuń
  12. A ja jeszcze nigdy nie miałam niczego z Este Lauder.
    Przede wszystkim dla tego, że dla mnie dobranie koloru to koszmar (mam tak bladą cerę, że większość marek odpada).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również mam bardzo bladą cerę, i np. z DW pasuje mi zarówno 1w1 bone i 1n1 ivory nude :)

      Usuń
  13. Kiedyś będzie mój! ;D Na razie na większe wyjścia musi mi wystarczyć Revlon Colorstay ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też kiedyś używałam tylko Revlona :)

      Usuń

Instagram