26 stycznia 2016

FLAMASTRY DO BRWI: CATRICE, LONGLASTING BROW DEFINER 020 FLASHY BROWS & 030 CHOCOLATE BROW'NIE


Wszyscy dobrze wiemy, że brwi to bardzo ważny element twarzy. Nadają jej wyrazu i są ramą dla oczu. Ich temat zyskał na popularności już jakiś czas temu, co sprawiło, że tak wiele kobiet chce mieć idealnie wyrysowane bądź podkreślone brwi. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o swoich wrażeniach na temat flamastrów do brwi Catrice, Longlasting Brow Definer, które cieszą się teraz dużą popularnością. Jeżeli jesteście ciekawe tego produktu, zapraszam Was dalej.


Flamastry do brwi są od niedawna w asortymencie Catrice. Skusiłam się na nie ze względu na to, że wciąż szukam idealnego rozwiązania jeśli chodzi o szybki, poranny makijaż. Miałam już kredki, farbki, pomady i cienie do brwi, i niektóre z nich uwielbiam do tej pory, ale malowanie brwi moją ukochaną pomadą z Anastasii zajmuje mimo wszystko dłuższą chwilę, a ja potrzebuję czegoś co sprawdzi się kiedy mam mniej czasu na make-up. 


Tak naprawdę Longlasting Brow Definer to nie taki typowy flamaster. Ma bardzo precyzyjny, ostry koniec, któremu bliżej do pędzelka niż typowego dla pisaków gąbeczkowego aplikatora. Włosie jest bardzo dobrze przycięte dzięki czemu bezproblemowo poprowadzimy naprawdę cieniutką kreskę, przypominającą naturalne włoski.
Flamaster kosztuje około  €4 i dostępny jest w trzech wersjach kolorystycznych:
- 020 flASHy Brows
- 030 Chocolate Brow'nie
- 040 Brow'dly Presents...
Z czego w mojej kosmetyczce wylądował numerek 020 i 030.


Chociaż 020 flASHy Brows wydaje się być bardzo jasny, w rzeczywistości tak nie jest i sprawdzi się zarówno dla blondynek jak i brunetek. Ja stosuję go z powodzeniem do wyrysowania moich brwi oraz wypełniania drobnych ubytków. Zaś kolorek 030 Chocolate Brow'nie wygląda na mnie zbyt rudo, więc rzadko kiedy go używam, czasami podkreślam nim dolną linię brwi.


Pisaki Catrice są bardzo wygodne w użyciu, dozują odpowiednią ilość kosmetyku, dzięki czemu nie musimy martwić się, że zrobimy sobie plamę. Rysowane linie są jednolite i gładkie, bez poszarpanych krawędzi co zapewnia nam idealnie wyprofilowana końcówka flamastra. Obydwa egzemplarze są dobrze napigmentowane, ale dodatkowe warstwy przyciemniają i wzmacniają efekt na brwiach. Chociaż muszę przyznać, że mnie najbardziej podoba się jedna warstwa, która imituje naturalne włoski.  Nawet jeżeli początkowo pomalujemy brwi zbyt mocno, spokojnie możemy wyczesać brwi spiralką, która powinna załatwić problem.


Trwałość flamastrów jak najbardziej na plus! Bez problemu utrzymują się przez cały dzień. Nie ścierają się, więc jeżeli macie problem z pocieraniem brwi, ten produkt na pewno świetnie się u Was sprawdzi. Dopiero przy użyciu płynu micelarnego lub sporej ilości wody pisak się rozpuszcza. Ciężko ocenić mi czy pisaki są wydajne gdyż nie widać zużycia, a dostajemy jedynie 1ml produktu. Wydaje mi się, że po pewnym czasie mogą wyschnąć, choć jak na razie nic takiego się nie dzieje. Producent deklaruje nam 12 miesięcy ważności. 


Czy warto je kupić?


Jest to genialny produkt, w przystępnej cenie! Pozwala na precyzyjne dorysowanie włosków, zapewniając przy tym bardzo naturalny efekt. Do tej pory taką trwałość dawała mi tylko pomada z Anastasii. Dzięki flamastrowi Catrice, podkreślam brwi dużo szybciej niż przy użyciu innych produktów. Polecam, szczególnie biorąc pod uwagę cenę :)


Co myślicie o tego typu produktach do brwi? Jak podkreślacie swoje? Napiszcie ♥


26 komentarzy:

  1. Słyszałam o tych pisakach, jednak nie miałam jeszcze okazji ich przetestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja polowałam już na nie jakiś czas, ale ciągle były wykupione :)

      Usuń
  2. Jak wspominałam, mam ten flamaster, w kolorze 040. Nie używam go, bo kolor jest rudy - znacznie odcina się na moich brwiach. Aktualnie używam Color Tattoo w kolorze Permenent Taupe. Jest naprawdę świetny :) Gdybym jednak miała bardzo mało czasu, zrezygnowałabym z makijażu brwi :) I bez niego są niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety Color Tattoo nie sprawdza się w roli pomady do brwi. Stąd gdy mam więcej czasu używam mojej Anastasii, a gdy czasu jest mniej, pisaków Catrice :) Nie bardzo mogę zrezygnować z makijażu brwi bo byłyby praktycznie niewidoczne :D

      Usuń
  3. Swój pisak używam codziennie już 5 miesiąc ;) Dla mnie to najlepszy produkt do brwi ever :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To całkiem długo Ci już służy :) A ja się martwiłam, że po tym czasie wyschnie :)

      Usuń
  4. o to może być dobre rozwiązanie :) czekam aż zaprezentujesz ten produkt na swoich brwiach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się w najbliższym czasie, na razie moja twarz nie nadaje się do publikacji :D

      Usuń
  5. oo ten jasny wygląda bardzo zachęcająco. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i właśnie ten idealnie się u mnie sprawdza :)

      Usuń
  6. Wygląda na prosty i szybki w użytku :) Nie znam tego produktu, jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak też właśnie jest :) bardo łatwo się go obsługuje :)

      Usuń
  7. słyszałam o nich , ale nie posiadam go jeszcze u siebie :)
    http://pazzz21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. postaram się wrzucić makijaż z jego użyciem w najbliższym czasie :)

      Usuń
  9. Przydałyby się mi do dorysowywania włosków w brwi gdzie mam bliznę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że idealnie się do tego sprawdzi :)

      Usuń
  10. Używam kredki ABH brow wiz ale 2 miesiące i się zużywa :( i cienia brow powder duo. Muszę wypróbować ten pisak chociaż kolory nie do końca moje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niestety Brow Wiz szybko się zużywa :/ A te pisaki podobno wytrzymują nawet 5 miesięcy :)

      Usuń
  11. Chętnie bym zobaczyła jak podkreśla brwi. Jestem na etapie poszukiwania jakiegoś dobrego cudeńka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się w najbliższym czasie wrzucić zdjęcie jak prezentuje się na brwiach :)

      Usuń
  12. Muszę je wreszcie dorwać, bo mam problem z ich kupnem tak jak z tym kultowym korektorem w płynie-nigdy ich nie ma :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak wiem, nawet w Holandii trudno je dostać ;)

      Usuń
  13. Niby ciągle wykupione a jak już trafiłam na nie w drogerii to setki pozytywnych recenzji poszły w niepamięć- kolory nie moje i obawiam się, że nie skrócę a wydłużę sobie czas porannego mejkapu;)

    OdpowiedzUsuń

Instagram