6 listopada 2015

TWARZ JAK Z PHOTOSHOPA: SMASHBOX, PHOTO FINISH FOUNDATION PRIMER


Żadna wizażystka, w tym również i ja, nie obejdzie się bez dobrej bazy pod podkład. Popularnie stosowane jako baza kremy nie zawsze są wystarczającym fundamentem pod makijaż, który ma utrzymać się jak najdłużej (makijaż weselny, okolicznościowy). Miałam to szczęście, że nie musiałam długo szukać produktu, który dobrze sprawdzi się w tej roli. Przeczytałam wiele pozytywnych opinii, i zdecydowałam się na zakup: Smashbox, Photo Finish Foundation Primer.



Baza pod makijaż ma za zadanie przede wszystkim przedłużyć trwałość makijażu, wyrównać drobne nierówności, wypełnić pory i zmarszczki, tak aby cera stała się nieskazitelnie gładka. Przygotowuje naszą buzię do nałożenia podkładu, korektora i pudru. Dodatkowo baza Smashbox ma sprawić, że będziemy ładniej wychodzić na zdjęciach.

Produkt dostajemy w czarnym kartoniku, mieszczącym przezroczystą, plastikową, zakręcaną tubkę o pojemności 12ml, która kosztuje 49zł - i jest to wersja podróżna, natomiast wersja standardowa ma pojemność 30ml i kosztuje 159zł. Wydobycie produktu jest bezproblemowe, z łatwością dozujemy pożądaną ilość kosmetyku. Swoją drogą, nie rozumiem jak to jest możliwe, że wersja mini wychodzi lepiej cenowo :)


Baza ma standardową konsystencję dla baz silikonowych. Jest bezbarwna, aksamitna w dotyku, przyjemnie się ją aplikuje na twarz. Zalecana ilość to wielkość ziarnka grochu na całą twarz - jeżeli zaaplikujemy za dużo możemy otrzymać efekt odwrotny od pożądanego i makijaż może zacząć spływać zaraz po nałożeniu. Mamy do wyboru kilka wersji bazy Smashbox, jednak ja uznałam, że najlepszym i najbardziej uniwersalnym produktem będzie dla mnie standardowa wersja.


Po aplikacji należy odczekać chwilę przed nałożeniem podkładu, tak aby baza lekko się wchłonęła. Używałam z nią wielu podkładów, nie było problemu z żadnym, dobrze się nakładały, nic się nie rolowało, ani nie tworzyły się smugi przy nakładaniu. Buzia, szczególnie ta z niedoskonałościami wygląda dużo korzystniej kiedy użyjemy bazy, niż kiedy aplikujemy od razu podkład.


Moim zdaniem baza Photo Finish świetnie spełnia swoją rolę, buzia jest gładsza, niedoskonałości i małe zmarszczki są mniej widoczne, przedłuża trwałość makijażu o kilka godzin, sprawia, że prezentujemy się ładniej na zdjęciach - w duecie z Revlonem Photoready tworzyła dla mnie duet niezastąpiony przy sesjach zdjęciowych! Produkt stosowałam i na sobie i na modelkach (o różnych typach cery), obyło się bez wysypu niedoskonałości, nie zapychała porów. Dodatkowym plusem jest jej formuła: oil-free.


Czy to dobry wybór?


Podsumowując, baza Photo Finish to bardzo dobra propozycja w kategorii baz pod makijaż. Spełnia swoją rolę, nie zapycha porów, podkład nałożony na nią wygląda dużo lepiej niż zaaplikowany za 'gołą' skórę, daje lekki efekt Photoshopa. Minusem jest cena - ale jeżeli używamy bazy tylko na sobie, wystarczy wersja podróżna, która mimo zaledwie 12ml pojemności starcza na bardzo długo.


Używacie baz pod makijaż? Macie swojego ulubieńca w tej kategorii? Napiszcie ♥



24 komentarze:

  1. Mam tą bazę, również robiłam o niej recenzję. Jest bardzo wydajna. Myślę jednak o Porefessional z Benefitu. Miałam okazję ją raz testować i wydawało mi się, że daje porównywalny bądź większy efekt wygładzenia, sama nie wiem. Buziaki kochana :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś próbkę Porefessional, ale nie urzekła mnie :( Jak kupisz, to koniecznie daj znać, będę czekać na recenzję :) Buziaki :**

      Usuń
  2. Mi wystarczyłaby taka pojemność na lata, szczególnie że sporadycznie się maluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mimo że niemal codziennie się maluję, nie mogę jej zużyć :)

      Usuń
  3. Twarz jak z photoshopa to marzenie nie jedenej z nas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nierealne, i wprawiające w kompleksy, a wszystko przez 'wyfotoszopowane' gwiazdy na okładkach :)

      Usuń
  4. Nie znam jej, ale jesteś już którąś osobą, która ją poleca, więc może poznam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Taak, ta baza to hit, też mam tą pojemność odkąd odkryłam ją na sephora.pl. Bardzo dobra jest też baza z Too faced

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zaczynam używać bazy z Too Faced - Hangover Replenishing Face Primer :)

      Usuń
  6. O proszę jaki wynalazek. Ale nie będę używać, przynajmniej jeszcze nie :) Boję się zatkania, a moja skóra musi oddychać i już, bo jak nie to później bez makijażu wygląda strasznie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pomimo mieszanej cery nie zapycha :) Ale faktem jest, że skóra musi wyglądać dobrze zarówno z, jak i bez makijażu :)

      Usuń
  7. za taki dobry produkt 49 zł to nie jest dużo :) zwłaszcza,że większa tubka kosztuje prawie 160 zł ;o
    chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle nie rozumiem przeliczenia producenta/Sephory, w którym bardziej opłaca się zakup 3 małych tubek niż standardowej wersji :)

      Usuń
  8. Uwielbiam bazy pod makijaż. Nie interesowałam się ofertą Smashbox ale chyba przejdę się na ich stoisko w przyszłym tygodniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również zaczęłam coraz większą uwagę przykładać do bazy :)

      Usuń
  9. Wow! Musi być moja ;D Szczególnie, że cena nie odstrasza ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, cenowo wypada naprawdę fajnie :) Nie rozumiem tylko przeliczenia producenta/Sephory, w którym bardziej opłaca się zakup 3 małych tubek niż standardowej wersji :D

      Usuń
  10. Sporo dobrego czytałam na temat tej bazy i nadal poszukuję ideału w tej kategorii, więc może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdza się świetnie, a ponadto jest bardzo wydajna :)

      Usuń
  11. Może i ja się skuszę :) Od dłuższego czasu zastanawiam się nad kupnem bazy pod makijaż:) Pozdrawiam Cię serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 49zł to cena do przejścia, i nawet mała pojemność starcza na baaardzo długo :)

      Usuń
  12. Oj przydałoby mi się takie cudeńko. Na początek skusiłabym się na wersję mini :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak pomyślałam przed zakupem, że zacznę od wersji mini, a teraz nie mogę jej skończyć :D

      Usuń

Instagram