13 listopada 2015

SKONCENTROWANE CIENIE: L'OREAL, COLOR INFAILLIBLE ULTRA CONCENTRATED EYESHADOWS


Jako wizażystka uwielbiam w pracy cienie, z którymi nie muszę się namęczyć by osiągnąć odpowiednią głębię koloru. Pigmentacja to dla mnie sprawa pierwszorzędna. Często zamiennie sięgam po sypkie pigmenty, które przeważnie mają intensywniejsze kolory już po pierwszym pociągnięciu pędzlem. Przy okazji zakupów przypadkiem trafiłam na sprzedaż promocyjną, która obejmowała: L'Oreal, Color Infaillible Ultra Concentrated Eeyshadows.



Promocja obejmowała produkty do makijażu oczu firmy L'Oreal. Dwa za 4€. Ja skupiłam się na cieniach Infaillible, z prostej przyczyny - były dostępne kolory, których nigdy wcześniej w sklepie nie widziałam. Byłam w sklepie na drugi dzień od rozpoczęcia wyprzedaży, więc kolory były już nieco przebrane. Udało mi się jednak wybrać cztery: 006 All Night Blue, 027 Goldmine, 036 Naughty Strawberry i 039 Magnetic Coral.

Cienie Infaillible dostajemy w przezroczystych pojemniczkach o gramaturze 3,5g oraz ważności 24 miesięcy. Koncept tych opakowań bardzo przypadł mi do gustu, stawiając z jednej strony mamy na widoku cały opis cienia na odpowiadającym mu tle, a obracając do góry nogami mamy dokładnie widoczny kolor.


Konsystencja produktu jest sypka, delikatnie mokra przez co trzeba uważać przy aplikacji by nie nabrać za dużo na pędzel - może się mocno osypywać. Zaskoczyła mnie pigmentacja, która jest niesamowicie mocna! Dodatkowo cienie mają przepiękne wykończenie określane przez producenta jako 'iridescent' czyli opalizujące - zdecydowanie mnie uwiodło.


↑ 006 ALL NIGHT BLUE to przepiękny granatowy kolor z niebieskimi opalizującymi drobinkami. Świetnie sprawdza się do mocnego makijażu smoky, ale cudnie wygląda również nałożony na powiekę solo.


↑ 027 GOLDMINE zjawiskowy złoty kolor, który przepięknie rozświetla powiekę. Nałożony na oko daje niemalże efekt tafli. Przy sesjach zdjęciowych pokuszę się o jego użycie jako rozświetlacza na policzki. 


↑ 036 NAUGHTY STRAWBERRY mocno różowy kolor delikatnie opalizujący na złoto. Bardzo przypomina mi cień Swish z MAC. 


↑ 039 MAGNETIC CORAL to chyba mój ulubiony odcień ze wszystkich czterech. Śliczny koralowy kolor z odrobiną złotych drobinek, które opalizują. Daje świetne połączenie z All Night Blue.


Nie będę się rozpisywać nad trwałością cieni ponieważ stosuję je zawsze na bazę i trzymają się bez zarzutu do demakijażu, nie wiem jak nakładałoby się je na gołą powiekę, ale przypuszczam, że ciężko ponieważ zdecydowanie lepiej się takimi produktami pracuje na bazie, do której mogą przywrzeć. Natomiast muszę wspomnieć o tym, że za pomocą tych cieni zmieszanych z Duraline możemy wyczarować niesamowicie piękne kreski!


Skusić się na ich kupno?


Zakochałam się w cieniach sypkich L'Oreal Infaillible. Są dobre jakościowo, pigmentacja na wysokim poziomie, do tego tak cudownie opalizują, że z pewnością będę polować na więcej odcieni - więc jak najbardziej trzeba się na nie skusić!

A Wam spodobały się moje cienie Infaillible? Może możecie pochwalić się innymi wersjami kolorystycznymi? Dajcie znać ♥


24 komentarze:

  1. Skusiłabym się, ale mam za dużo cieni dla samej siebie. I tak ich nie zużyje. Kochana, prowadzisz własną działalność? Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zaczynam właściwie :) Buziaki :*

      Usuń
    2. Super, zazdroszczę pozytywnie :) Powodzenia! :*

      Usuń
  2. Cudne te cienie! :)

    Obserwuję, aby być na bieżąco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam spory pakiet z tej serii i bardzo przyjemnie się z nimi pracuje. Udało mi się je kupić kiedy jeszcze były dostępne, bo niestety jak i w UK oraz PL zniknęły z rynku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję, że nie kupiłam większej ilości, ponieważ kiedy udałam się ponownie do sklepu już ich nie było :(

      Usuń
  4. Nie znam tej serii. Ostatnio stawiam tylko na palety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię korzystać z palet, bo zazwyczaj mają ładnie dobrane kolory i nie muszę szukać każdego cienia osobno, ale często zdarza się, że właśnie takie pojedyncze cienie okazują się perełkami :)

      Usuń
  5. jestem maniaczką sypkich cieni! ale w pl nie widziałam nigdy sypkich z Loreala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie widziałam ich w Polsce, no i z Holandii już też mi zniknęły :(

      Usuń
  6. Pigmentacja faktycznie jest rewelacyjna, super! Szczególnie ten granat mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z moich ulubionych w tym momencie :)

      Usuń
  7. U nas wycofali te cienie, przynajmniej do niedawna widziałam, że miejsca po nich w szafach są puste. Można je jednak dorwać w necie, mam jeden i po prostu uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie muszę poszukać, może gdzieś jeszcze dorwę jakieś fajne kolorki :)

      Usuń
  8. Zbieram się do ich zakupu i zebrać nie mogę a w sklepach internetowych grosze kosztują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie niedawno odkryłam, że są po niecałe 10zł :D

      Usuń

Instagram