5 listopada 2015

POJEDYNEK KAMUFLAŻY: CATRICE, CREAM CAMOUFLAGE VS. LIQUID CAMOUFLAGE


Znalezienie odpowiedniego korektora bądź kamuflażu to patowa sprawa. Metodą prób i błędów sięgamy po kolejne egzemplarze, wydając coraz więcej pieniędzy. Nielicznym udaje się trafić swój ideał za pierwszym razem. Mocno utrudnioną sprawę mają dziewczyny z jasną karnacją. Niemniej nie jest to problem nie do przejścia. Jeszcze nie tak dawno było bardzo głośno o kremowym kamuflażu marki Catrice, w całej blogosferze trudno znaleźć osobę, która jeszcze by o nim nie słyszała. Dziś zapraszam Was na pojedynek kamuflaży: Catrice, Cream Camouflage VS. Catrice, Liquid Camouflage.



Kremowa wersja jest zamknięta w czarnym, plastikowym, zakręcanym słoiczku z przezroczystym wieczkiem, natomiast wersja płynna w sztampowym błyszczykowym, przezroczystym opakowaniu, z aplikatorem. Pierwszą ważną różnicą jest aplikacja, w wersji kremowej musimy posłużyć się palcami bądź pędzlem, natomiast w wersji płynnej mamy do dyspozycji aplikator, który nieco ułatwia nam nanoszenie produktu na twarz. Wersja w słoiczku zawiera 3g produktu, zaś wersja błyszczykowa 5ml, i obie kosztują ok. 15zł.

Wersja kremowa dostępna jest w trzech kolorach (010 Ivory, 020 Light Beige, 025 Rosy Sand), a wersja płynna jedynie w dwóch (010 Porcellain, 020 Light Beige). Gama kolorów mogłaby być bardziej rozbudowana, zdecydowanie brakuje mi kolorów dla jasnych karnacji w wersji słoiczkowej i rozróżnienia na tony chłodne i ciepłe.


Kolejną różnicą jest konsystencja produktów. Jak sama nazwa wskazuje Cream Camouflage ma konsystencję kremową, ciężką i nieco tłustawą, natomiast Liquid Camouflage jest bardziej płynny, aksamitny, nieco delikatniejszy. Oba produkty są bardzo dobrze napigmentowane, dzięki czemu bardzo ładnie kryją niedoskonałości. Mam jednak wrażenie, że nowa wersja bardziej uwidacznia fakturę skóry przez to, że lekko zastyga.


Jeśli chodzi o zastosowanie to oba kamuflaże bardzo dobrze sprawdzają się na niedoskonałości. W moim przekonaniu tylko jeden nadaje się do stosowania pod oczy. Wersja kremowa jest za tłusta i za ciężka. I mimo że wersja płynna dobrze sprawdza się jako korektor pod oczami proponuję porządnie nawilżać okolicę oczu. Dodatkowo muszę wspomnieć, że wersja z aplikatorem oksyduje na mojej skórze.


Obydwa produkty są ważne 6 miesięcy od otwarcia. Nie jest to długo i mało kto jest w stanie zużyć produkt w tak krótkim czasie. Moja skóra jest wrażliwa i czasami zdarza się, że dany produkt mnie podrażnia bądź uczula, na szczęście w obu tych wypadkach nic takiego się nie dzieje. Produkt w słoiczku jest bezzapachowy, natomiast produkt z aplikatorem ma delikatny, niby mydlany zapach, który znika zaraz po nałożeniu.

Na który się zdecydować?


Podsumowując, mimo podobieństw są to produkty o różnych zastosowaniach. Jedna wersja sprawdzi się lepiej na niedoskonałości na twarzy, natomiast druga lepiej spisze się pod oczami. Jeśli jednak szukacie produktu typu 'multiuse', który sprawdzi się dobrze zarówno jako kamuflaż na niedoskonałości i jako korektor pod oczami wybierzcie Liquid Camouflage, natomiast jeżeli szukacie lepszego krycia na niedoskonałości zdecydowanie lepszy okaże się Cream Camouflage.

Używałyście już tych produktów? Która wersja bardziej Was przekonuje? Dajcie znać ♥

12 komentarzy:

  1. Moim ulubieńcem pod oczy jest korektor z Collection a na niedoskonałości używam kółka z Kryolan. Mam ochotę spróbować kosmetyków Catrice - zbierają mnóstwo pozytywnych recenzji. Obawiam się jednak czy znajdę wystarczająco jasne odcienie dla siebie. Buziaki kochana :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam dostępu do kosmetyków z Collection :( Ale przy kolejnej wizycie na Wyspach na pewno sie zaopatrzę :) Buziaki :*

      Usuń
  2. Cream Camouflage jest najlepszy. Używam go już od dawna i zawsze świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wstyd się przyznać, ale nie używałam jeszcze żadnego z nich...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden wstyd :) Ja często jestem ostatnia z nowościami :D

      Usuń
  4. Nie używałam żadnego, ale ten z Catrice mnie przyciąga :) Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba są z Catrice...:D Chyba nie czytałaś posta :D

      Usuń
  5. Używam kamuflażu Catrice i jestem z niego bardzo zadowolona. Zawsze mam w go w kosmetyczce. :-)
    Pozdrawiam i obserwuję! Będę na bieżąco. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak i ja, jak tylko skończy mi się opakowanie, lecę po następne, a czasami nawet kupuję na zapas :) Dziękuję i pozdrawiam! :)

      Usuń
  6. Uwielbiam ten kamuflaż w słoiczku :))) kupiłam ostatnio ten z Rimmela z serii Perfect Stay, ale nie jest tak dobry. Zasubskrybowałam, bo baaaardzo przypadł mi do gustu Twój blog :)))

    OdpowiedzUsuń

Instagram